Czy 2018 będzie rokiem obligacji? - Termometr Inwestycyjny

      
    
Aktualności / 2018-01-18 / autorzy: Krzysztof Izdebski

"Nie zanosi się na to, żeby 2018 r. był rokiem obligacji, ale trzeba pamiętać, że to samo mówiono na początku ubiegłego roku, który okazał się całkiem udany".

Krzysztof Izdebski, Zarządzający subfunduszem UniObligacje Aktywny

 

  • Rozpoczynający się rok niekoniecznie będzie optymalny dla inwestycji w obligacje; mogą one przynieść podobną stopę zwrotu co rynek pieniężny, ale przy wyższej zmienności.
  • W przeciwieństwie do RPP główne banki centralne prowadzą coraz mniej łagodną politykę.

 

Nie zanosi się na to, żeby 2018 r. był rokiem obligacji, ale trzeba pamiętać, że to samo mówiono na początku ubiegłego roku, który okazał się całkiem udany. Początek tego roku to wzrost rentowności na świecie, ale nie w Polsce. Krajowe papiery są stabilne, m.in. dzięki dobremu wykonaniu budżetu i niskiej podaży skarbowych papierów wartościowych (SPW). Choć Ministerstwo Finansów pewnie będzie się mogło pochwalić dobrą kondycją gospodarki i budżetu, to agencje ratingowe raczej nie podniosą Polsce ratingu. Obligacje wspiera również bardzo gołębie nastawienie RPP. Rada Polityki Pieniężnej w styczniu zasygnalizowała, że stopy procentowe mogą pozostać bez zmian aż do 2019 r. Z komunikacji Rady wynika, że dynamika płac na poziomie ok. 6–7% czy wzrost inflacji nie są obecnie przesłanką do podwyżek stóp. Wydaje się, że dopóki EBC nie podniesie stóp, to nasza Rada też nie będzie widziała potrzeby reakcji na inflację. Póki co EBC na razie jest dopiero na etapie ograniczenia programu łagodzenia ilościowego QE. Amerykańska Rezerwa Federalna kontynuuje proces podnoszenia stóp procentowych – w tym roku możliwe są dwie-trzy podwyżki. To z kolei, wraz z coraz mniej łagodną polityką EBC, nie będzie sprzyjać światowym rynkom obligacji, co przełoży się również na polski rynek. Można się spodziewać, że polskie obligacje w tym roku przyniosą podobną stopę zwrotu co rynek pieniężny, choć przy większej zmienności.