Dolar królem, złoto przed szansą - Termometr Inwestycyjny

      
    
Aktualności / 2018-11-20 / autorzy: Michał Milewski
  • Większość klas aktywów pod presją
  • Niskie PMI ciążą rynkom
  • Złoto może zyskiwać

Królem 2018 roku jest dolar, który od początku roku przyniósł stopę zwrotu w wysokości 9%. Innymi klasami aktywów, które dały w tym roku zarobić były akcje, ale tylko spółek amerykańskich. S&P od początku roku zyskuje ok. 1%, a technologiczny Nasdaq ok. 6%. Większość pozostałych klas aktywów znajduje się jednak pod presją i ma ujemne stopy zwrotu od początku roku. Akcje rynków emerging markets przyniosły stratę w wysokości 17%, obligacje USA o zapadalności pomiędzy 7 a 10 lat – około trzech procent, a dolarowe indeksy obligacji rynków wschodzących – ok. 6%.

Na rynku brakuje pozytywnego czynnika gospodarczego w skali globalnej, który mógłby dać inwestorom pretekst do odważniejszego inwestowania na dłuższy termin. Takim pozytywnym bodźcem mogłoby być np. odwrócenie trendu we wskaźnikach PMI. Obecnie wskaźniki te są co prawda wciąż powyżej 50 punktów, ale znajdują się w trendzie spadkowym. Historycznie zajmowanie długich pozycji na rynkach akcji w takiej konfiguracji nie dawało zarobić. Nierzadko w tej fazie cyklu koniunkturalnego akcje przesuwają się z pozycji jednego z preferowanych aktywów na ostatnie miejsce, więc zmienność, która pojawiła się ostatnio na rynkach może się utrzymywać. W dodatku prognozy przedstawiane przez spółki giełdowe nie są tak mocne, jak ich wciąż dobre bieżące wyniki, co również może wzbudzać niepokój.

Ciekawą wygląda rynek ropy, która od października znajduje się w wyraźnym trendzie spadkowym (w tym okresie wycena spadła o jedną trzecią). Wzrosty cen tego surowca na początku roku spowodowane były obawami o stronę podażową. Jednak po decyzji prezydenta USA, który przyznał wybranym krajom wyłączenia pozwalające na import irańskiej ropy, te obawy osłabły. W dodatku spadające dane o PMI nie napawają rynku optymizmem jeśli chodzi o stan realnej gospodarki. Odwrót od ropy może być wzmacniany przez zamykanie pozycji na popularnym do niedawna układzie long oil-short natural gas. Podczas gdy ropa taniała, gaz piął się do góry, zyskując 60% w ciągu ostatniego miesiąca.

W niepewnej rynkowej sytuacji inwestorzy mogą przychylniej spoglądać w stronę złota, które tradycyjnie pełniło rolę bezpiecznej przystani na trudne czasy rynkowe. Jeśli w USA mielibyśmy do czynienia z zaskoczeniem w postaci wyższej inflacji, któremu nie będzie towarzyszyć dodatkowy sygnał o podwyżkach stóp z rezerwy federalnej, cena złota może pójść do góry.