Ile rodzice wydają na Ciebie?

      
    
Rodzinne finanse / 2017-11-03 / autorzy: Ania Sadowska


Podczas ostatniej rozmowy pozostawiliśmy dziecko w poczuciu, że koszty związane z mieszkaniem są naprawdę spore. Tymczasem wydatki na dziecko też stanowią w wielu rodzinach znaczącą pozycję w budżecie.


Nawiązując do wcześniejszej rozmowy, możemy poruszyć ten temat z dzieckiem podczas jakiegoś leniwego popołudnia:

- Pamiętasz, jak rozmawialiśmy niedawno o wydatkach związanych z mieszkaniem? Stwierdziłeś wtedy, że nie ma chyba niczego, co nas tak dużo co miesiąc kosztuje.

- Tak, przypominam sobie. A co, jest jednak coś droższego? - pyta dziecko.

- Może nie droższego, ale też sporo wydajemy na jego utrzymanie. I to już od 9 lat!

- Od 9 lat? To od czasu, kiedy ja się urodziłem. Co to takiego? - pyta z zaciekawieniem dziecko.

- Chodzi właśnie o… ciebie - wyjaśniasz.

- Jak to, to ja coś kosztuję? - pyta zdziwione dziecko. - Komu za mnie płacicie?

- Twoje utrzymanie kosztuje, czyli zapewnienie ci posiłków, ubrań, kosmetyków czy lekarstw w czasie choroby. To rodzice muszą zadbać, żeby starczyło na wszystkie potrzebne rzeczy. Jednak to nie wszystko. Kiedy się urodziłeś, kupiliśmy z tatą większe mieszkanie, żebyśmy mogli się wszyscy swobodnie pomieścić. Zmieniliśmy też auto na bardziej rodzinne, z większym bagażnikiem, bo sam wiesz, ile walizek muszę spakować, gdy się gdzieś wybieramy. Nie zmienialibyśmy mieszkania czy auta, gdybyś się nie urodził - kończysz.

- Jejku, ale wam namieszałem w finansach! - stwierdza dziecko. - Ale mam nadzieję, że to koniec wydatków na mnie, czy jest coś jeszcze?

- Nie namieszałeś, bardzo chcieliśmy, żebyś się urodził. A jeśli chodzi o wydatki, to jeszcze nie wszystkie wymieniłam. Gdy byłeś mały, sporo wydawaliśmy na pieluchy dla ciebie, a teraz dużo nas kosztuje twoja edukacja. Musimy płacić za przybory szkolne, wycieczki klasowe, twoje zajęcia pozalekcyjne. Staramy się też na miarę naszych możliwości finansować twoje zainteresowania i ładnie wyposażać twój pokój, bo z wiekiem potrzebujesz innych rzeczy. Od niedawna dajemy ci kieszonkowe, a na różne okazje sprawiamy ci prezenty.

- Dobra, powiedz że to koniec, bo aż mi głupio - stwierdza dziecko.

- /files/show-image/3224?ext=jpgNie ma powodu, żeby ci było głupio. Każde dziecko to dla rodziców większy bądź mniejszy wydatek - to normalne. Jest jeszcze jeden ważny koszt związany z tobą. Razem z tatą staramy się co miesiąc odkładać na twoją przyszłość.

- Jak to: na przyszłość? Dacie mi w przyszłym roku jakieś pieniądze?

- Nie, chcemy mieć oszczędności, które damy ci dopiero, jak będziesz dorosły. Jeszcze nie wiem, na co konkretnie wydamy te pieniądze. Myślę, że najlepiej będzie, gdy wspólnie się nad tym zastanowimy, jak już skończysz 18 lat. Rodzice zwykle odkładają jakąś część pieniędzy, aby ułatwić dziecku kupno mieszkania, studiowanie w innym mieście czy zorganizowanie wesela. Różnie jednak się życie układa, dlatego teraz jeszcze nie mamy konkretnego celu - tłumaczysz.

- Super! Nie spodziewałem się, że szykujecie dla mnie taką dużą niespodziankę - cieszy się dziecko. - Po naszej rozmowie rozumiem, dlaczego czasem moja nauczycielka mówi na lekcji „drogie dzieci”.

- Ona tak mówi, bo was lubi. Dorośli nie potrzebują worka z pieniędzmi, żeby stać ich było na utrzymanie dzieci. Czasem rodzice przesadzają i kupują niepotrzebne rzeczy, choć dziecku tak naprawdę do szczęścia i dobrego rozwoju nie są potrzebne.

- Coś w tym jest. W sumie najbardziej chyba lubię sobie z wami pogadać - stwierdza dziecko.

Ania Sadowska, autorka bloga aniasadowska.com
 

Masz pytanie? Zostaw je w komentarzach, a odpowiem na nie!
Sprawdź, ile Twoje dziecko zapamiętało z tej rozmowy. Pobierz quiz.
Ułatw sobie rozmowy z dzieckiem o finansach i pobierz nasze quizy:
Pobierz
Dziękujemy za pobranie materiałów.
Materiały przesłaliśmy na adres e-mail, który podałeś.
Ania Sadowska
Podobał Ci się artykuł? Zapisz się na newsletter!
Będziesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach i materiałach,
dzięki którym Twoje dziecko stanie się finansowym prymusem.
Zapisz się
Dziękujemy za zapis do newslettera!
Przeczytaj więcej na ten temat:
Poprzedni Artykuł
Kto płaci za to, z czego korzystają wszyscy?
Następny Artykuł
To prawdopodobnie największy wydatek w życiu Twoich rodziców