Jak zacząć oszczędzać i w co zainwestować w 2018 roku?

      
    
Aktualności / 2018-03-27 / autorzy: Union Investment

Cechuje nas rekordowa skłonność do konsumpcji - tak twierdzi międzynarodowa organizacja OECD. Potwierdzają to także wyniki ankiety, w której wzięli udział czytelnicy największego portalu biznesowego w Polsce - money.pl. A oszczędzanie i inwestowanie to przywilej nielicznych…

- Nie oszczędzaj tego, co zostanie po wszystkich wydatkach, lecz wydawaj, co zostanie po odłożeniu oszczędności – w taki właśnie sposób do inwestycji podchodził amerykański milioner Warren Buffet.

U nas jest zupełnie na odwrót. - W ekonomii jest zasada: kupuj aktywa i akcje, gdy jest spadek cen, sprzedawaj, gdy są zwyżki. Polacy (a przynajmniej większość) postępuje zupełnie odwrotnie. Dużo kupuje dziś, natychmiast i napędza popyt, ale mało oszczędza – mówił na łamach money.pl profesor zw. dr hab. Marian Noga, z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

Dane Głównego Urzędu Statystycznego mówią jednak, że nastąpiła wyraźna poprawa w domowych budżetach, a rok 2017 był dla pracowników łaskawszy, bo aż 47% z nas odnotowało wzrost pensji („Ogólnopolskie badanie wynagrodzeń” Sedlak&Sedlak).

Czy to oznacza, że zaczniemy oszczędzać? Na pytanie to miała odpowiedzieć ankieta zamieszczona w serwisie money.pl pt: ”Co zrobisz, gdy dostaniesz podwyżkę?”.

62% badanych z wyższą pensją
W głosowaniu wzięło udział ponad 3 tysiące osób. Z badania wynika, że 38% pytanych od lat nie dostało podwyżki. 

To oznacza jednak, że aż 62% otrzymało większą pensję. Niestety ci, którzy dostali podwyżkę – w pierwszej kolejności przeznaczyli pieniądze na spłatę długów, rat i kart (33% badanych wybrało tę odpowiedź). Zdecydowała się na to ponad połowa z tych, którzy zarabiają dziś więcej.

Co dziesiąta osoba, która zarabia dziś więcej, zadeklarowała, że wpłaciła nadwyżkę na konto oszczędnościowe. Niemal tyle samo osób wybrało odpowiedź, że podwyżkę wydało na przyjemności.

7% spośród 3 tysięcy głosujących wybrało odpowiedź, że odłoży dodatkowe pieniądze do domowej skrytki nie zwracając uwagi na to, że takie lokowanie oszczędności oznacza, iż mamy ich coraz mniej.
Inwestycje np. w fundusze inwestycyjne lub emerytalne? Tylko 3% badanych stwierdziło, że ”wyda” na ten cel otrzymaną podwyżkę.

Połowa Polaków nie ma nic na czarną godzinę
Jednym słowem daleko nam jeszcze do mistrzów oszczędzania – Szwajcarów. Tam na jedno gospodarstwo przypada 157 tys. euro oszczędności. Nie gorsi są Amerykanie. Odkładają 138 tys. euro. Co ciekawe jednak – daleko nam także do Francuzów (60 tys. euro), Niemców (44 tys. euro), Czechów i Słowaków (62% z nich oszczędza), a nawet do Chorwatów, Chińczyków, Serbów, Hindusów czy Kazachów. Ich oszczędności to średnio 1 tys. euro.

Jak na tym tle wygląda Polska? Z danych CBOS wynika, aż 60% Polaków nie posiada żadnych oszczędności.

Jeśli oszczędzamy pieniądze, to bardzo ostrożnie 
W ostatnich latach Polacy zaoszczędzili 1,2 bln zł, ale co siódma złotówka trafiła do ”skarpety”, a zdecydowana większość znalazła się na niskooprocentowanych lokatach lub kontach oszczędnościowych w bankach.

Dzięki temu - jak wynika z danych NBP – wartość depozytów gospodarstw domowych w bankach wyniosła ponad 708 mld zł.

Równie ostrożnie podchodzimy do giełdy. Na inwestycje w tym miejscu decyduje się tylko 5% z nas, co pokazuje, że dane NBP są zbieżne z ankietą. Lokujemy oszczędności w papiery wartościowe (17%), z czego 9% w fundusze, a tylko 3% w akcje.

Dla porównania: w Stanach rzadko który student wie, gdzie leży Kongo, ale każdy z nich doskonale potrafi zainwestować swoje pieniądze – oceniają ekonomiści.

Jak zacząć oszczędzać pieniądze? W co najlepiej zainwestować?

  • Każde 100 złotych odłożone co miesiąc ma znaczenie. Przez rok odłożymy w ten sposób 1200 złotych. Przez 10 lat - 12 tysięcy. Przez lat 20....24 tysiące. Dziś to cena samochodu.
  • Każde odłożone 1200 złotych rocznie - nawet przy obecnym oprocentowaniu lokat -  to już znacząca rezerwa finansowa.
  • Alternatywą wobec lokat są fundusze inwestycyjne, które dają potencjał większego zysku. Można zacząć inwestować już od niewielkich kwot i systematycznie dopłacać zaoszczędzone pieniądze. 
  • Można też wybrać rodzaj funduszu od najbardziej bezpiecznych funduszy pieniężnych po bardzo agresywne, ale i dające największe możliwości zysków fundusze akcyjne. 
  • Wszystko zależy od indywidualnego poziomu akceptowanego ryzyka i tzw. horyzontu inwestycyjnego (jak długo zamierzamy inwestować). Z funduszy inwestycyjnych pieniądze można wypłacić w każdym dogodnym dla nas momencie.
  • Ale to nie wszystko. Gdy te same pieniądze zainwestujemy w IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego), co roku będziemy mogli je odliczyć od podatku. 
  • W zależności od skali podatkowej zyskamy dodatkowo 18% (przy pierwszym progu), 19% (przy ryczałcie), a nawet 32%. Przy wpłaceniu na takie konto całego dozwolonego limitu (w tym roku to 5331zł 60 gr)  można odliczyć nawet 1706 zł.- Zanim gdziekolwiek zainwestujemy, trzeba sprawdzić czy firma, której powierzamy nasze pieniądze jest godna zaufania. Na co warto zwrócić uwagę?  Przede wszystkim, czy jest to instytucja finansowa działająca w oparciu o odpowiednie zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego. Liczy się też, jak długo dana firma działa na rynku i jakie dotąd osiągała wyniki.


Źródło: money.pl