Koreańskie ryzyko przyciąga kapitał do Polski - Termometr Inwestycyjny

      
    
Aktualności / 2017-09-15 / autorzy: Krzysztof Izdebski

"Inwestorzy niepokoją się zagrożeniem nuklearnym ze strony Korei Północnej i przenoszą kapitał do obligacyjnych „bezpiecznych przystani”. Do USA, Niemiec i… Polski."

Krzysztof Izdebski 
Zarządzający funduszami  obligacji Union Investment TFI
 

  • Rynki finansowe obawiają się eskalacji napięć na linii USA–Korea Północna.
  • Inwestorzy wycofują kapitał z bardziej ryzykownych rynków długu i kupują obligacje o wyższym poziomie bezpieczeństwa.
  • Jedną z „bezpiecznych przystani” są polskie obligacje skarbowe. 

 

Chociaż pierwszy dzwonek w szkołach już wybrzmiał, wielu inwestorów nie wróciło jeszcze z wakacji. Świadczą o tym wciąż niewielkie obroty na rynku obligacji. Natomiast ci gracze, którzy są już aktywni, niepokoją się zagrożeniem nuklearnym ze strony Korei Północnej. Widać to po przepływach kapitału z bardziej ryzykownych rynków do USA czy Niemiec. Co ciekawe, jako bezpieczną przystań inwestorzy traktują także Polskę.
Warto się w tym miejscu zatrzymać i zwrócić uwagę, jak bardzo poprawiło się nastawienie inwestorów zagranicznych do Polski. Jeszcze na początku tego roku podchodzili oni z rezerwą do kupna 10-letnich obligacji Skarbu Państwa z rentownością ok. 3,8–3,9%. Nie przekonywało ich nawet to, że premia względem obligacji niemieckich ( spread ), wynosiła wówczas 3,6%. Obecnie zagraniczni gracze za atrakcyjny poziom do zakupu polskich papierów skarbowych uważają 3,2% i niższy. Niezależnie od tego, że spread wyraźnie spadł, do poziomu 2,8%.


Dynamiczny wzrost cen polskich obligacji ma wiele źródeł. Jednym z nich jest oczywiście bardzo dobre wykonanie budżetu (2,4 mld zł nadwyżki po lipcu). Daje ono bardzo duży komfort Ministerstwu Finansów, które w ostatnim czasie nie przeprowadziło żadnej emisji obligacji. Przy braku podaży na rynku pierwotnym ceny papierów na rynku wtórnym rosną. Aukcji spodziewamy się dopiero w IV kwartale br., kiedy resort finansów rozpocznie prefinansowanie potrzeb pożyczkowych budżetu na przyszły rok. 
Polskie obligacje wspierają też agencja ratingowa Moody’s (jej analitycy dokonali rewizji prognozy PKB Polski  w górę, do 4,3%) oraz Rada Polityki Pieniężnej. Gołębie nastawienie członków RPP pozwala oczekiwać, że stopy procentowe w Polsce pozostaną na obecnych poziomach przez cały 2018 rok.


Już pod koniec roku okaże się, czy świetne dotychczas wykonanie budżetu przełoży się na obniżenie deficytu budżetowego w całym 2017 roku (zaplanowanego na 59,3 mld zł). Jest na to szansa – o ile nie dojdzie  do powtórki z ubiegłego roku i skala wydatków państwa w IV kwartale br. gwałtownie nie wzrośnie.


Póki co pozostaje cieszyć się dobrą koniunkturą panującą na polskim rynku obligacji i jak najlepiej ją wykorzystać.