Moja mama mówi, że nie ma pieniędzy. Jak mogę jej pomóc?

      
    
Rodzinne finanse / 2017-11-09 / autorzy: Ania Sadowska


Nie wiem, jak często zdarzyło ci się to powiedzieć przy dziecku, ale domyślam się, że choć raz na pewno. Jest to dość powszechna reakcja, gdy dzieci próbują nas na coś naciągnąć lub gdy ich pomysły zdecydowanie przekraczają nasz budżet domowy.


Mowa o stwierdzeniu:

Nie mam pieniędzy.


Myślisz, że jak wypowiesz te słowa, to dalsze pytania ze strony dziecka już nie padną? Może nie zawsze wypowie je na głos, ale założę się, że w głowie zaczynają mu się pojawiać różne scenariusze. Aby do tego nie doprowadzić, spróbuj zareagować inaczej.

Wyobraź sobie, że wybrałaś się z dzieckiem do parku. Nie spodziewałaś się, że akurat na ten dzień zaplanowano tam jakieś wydarzenie, które ściągnęło handlarzy z kramikami. Już za późno, żeby się wycofać. Twoje dziecko właśnie stanęło przy pierwszym z nich, aby za chwilę wyłowić jakieś cenne zdobycze. To znaczy cenne w jego oczach, dla ciebie już niekoniecznie. Już wiesz, że za chwilę padnie to pytanie:

- Kupimy to?

Jednak tym razem nie odpowiesz zdawkowym Nie mam pieniędzy. Dodasz dwa słowa, które w znaczący sposób zmienią sens tego zdania. Pamiętaj, aby szczególnie mocno je zaakcentować:

- Nie mam NA TO pieniędzy.

Pewnie już za moment dziecko zacznie cię przekonywać, że to niedrogie, że bardzo przydatne itd. Warto jednak zapalić tę lampkę w jego głowie, a potem dodać:

- Widzę, że podobają ci się te rzeczy, ale nie możemy sobie na wszystko pozwalać. Gdybyśmy tak kupowali nawet drobną rzecz za każdym razem, gdy ktoś coś sprzedaje, to szybko zostalibyśmy bez pieniędzy. Ale nie tylko my! Nawet osoby, które zarabiają dużo więcej niż ja, muszą dokonywać wyboru, bo gdy się nie zastanawiamy, pieniądze potrafią się rozejść z prędkością światła.

- Tak szybko?

- Rozejrzyj się i zobacz, ilu tu jest sprzedawców, a każdy z nich ma dużo różnych rzeczy. A poza parkiem? W mieście na każdym kroku jakiś sklep, w skrzynkach ulotki z ofertami, w internecie też pełno kuszących propozycji, a gdy włączysz telewizję czy radio, często słychać reklamy. Jesteśmy wręcz bombardowani słowami „kup to”!

- Ja nie czuję, żeby mnie ktoś bombardował.

- To dlatego, że nie musisz myśleć o podstawowych potrzebach - za co kupić jedzenie czy nalać paliwo do auta. To ważne, bo bez tego nie moglibyśmy normalnie funkcjonować. Jest jednak sporo rzeczy, które tylko wydają nam się potrzebne, a tak naprawdę tylko nam się spodobały. Twoja głowa podpowiadała ci różne rozsądne odpowiedzi, żeby tylko przekonać mnie do zakupu. W głębi serca wiesz, że możemy się bez tego obejść albo że da nam to radość, ale tylko na chwilę, bo szybko się znudzi. Nie opłaca się prowadzić konsumpcyjnego stylu życia.

- Jakiego? Pierwszy raz słyszę takie słowo!

- Konsumpcyjny styl życia to taki, kiedy myślisz, że zakupy dadzą ci szczęście, więc często coś kupujesz. Niestety zwykle jest tak, że jak już mamy tę upragnioną rzecz, to początkowa radość gdzieś ulatuje. Pamiętasz, jak dostałeś na urodziny pełno zabawek? Cieszyłeś się, ale tydzień później widziałam, jak zabawki leżały na półce, a Ty marudziłeś, że nie masz się czym bawić.

- To co wy robicie z tatą z pieniędzmi? - pyta dziecko.

- Najlepiej wybrać sobie jakiś cel, który da nam radość na dłużej albo bardzo się przyda. W zeszłym roku między innymi odłożyliśmy z tatą na wyjazd w czasie ferii - pamiętasz, jak fajnie się tam bawiliśmy? A może dziś wieczorem wspólnie wymyślimy jakiś nowy cel dla naszych rodzinnych pieniędzy?

- Chętnie, mam już parę pomysłów! - woła podekscytowane dziecko.
 

Ania Sadowska, autorka bloga aniasadowska.com

Masz pytanie? Zostaw je w komentarzach, a odpowiem na nie!
Sprawdź, ile Twoje dziecko zapamiętało z tej rozmowy. Pobierz quiz.
Ułatw sobie rozmowy z dzieckiem o finansach i pobierz nasze quizy:
Pobierz
Dziękujemy za pobranie materiałów.
Materiały przesłaliśmy na adres e-mail, który podałeś.
Ania Sadowska
Podobał Ci się artykuł? Zapisz się na newsletter!
Będziesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach i materiałach,
dzięki którym Twoje dziecko stanie się finansowym prymusem.
Zapisz się
Dziękujemy za zapis do newslettera!
Przeczytaj więcej na ten temat:
Poprzedni Artykuł
Pokaż dziecku sztuczki, przez które znikają pieniądze.
Następny Artykuł
Mój tata marzy o podwyżce. Czyli właściwie o czym?