OFE dały zarobić. Dają szansę na zmianę naszych decyzji inwestycyjnych

      
    
Niezależnie o finansach / 2017-05-08 / autorzy: Union Investment

Według Komisji Nadzoru Finansowego średnia ważona  12-miesięczna stopa zwrotu OFE wyniosła 17,6% na koniec marca. Rok temu wynik był ujemny - OFE średnio straciły 6,6%. Średnia rentowność w okresie 3 lat wzrosła z 6,3% na koniec marca 2016 roku, do 12,9% na koniec marca br.

Skąd tak wysokie zyski? To pokłosie nacjonalizacji obligacyjnej części aktywów OFE przeprowadzonej w lutym 2014 roku, kiedy to OFE przekazały do ZUS całość obligacji skarbowych. Przed tą operacją akcje stanowiły 41,6% aktywów OFE, natomiast bezpośrednio po udział akcji w portfelu OFE wzrósł do 82%.

Według szacunków domu maklerskiego Trigon, średni udział akcji w aktywach OFE wynosi obecnie 85,5%, w tym akcje firm notowanych na giełdach zagranicznych stanowią 6,7% aktywów.

Już niedługo, nasze bardzo wysokie zyski w OFE staną się równie wysokimi zyskami w III filarze, bowiem planowane jest przekształcenie OFE w fundusze inwestycyjne działające w ramach III filaru.

To przekształcenie, jak już pisałem wcześniej, może stanowić rewolucję w sposobie oszczędzania z myślą o dodatkowej emeryturze.

Jesteśmy wyjątkowo konserwatywni w sposobie inwestowania oszczędności przeznaczonych na dodatkową emeryturę. Można wręcz napisać, że Polacy są rekordzistami świata w preferowaniu konserwatywnych strategii inwestycyjnych w planach emerytalnych.

Jednak z drugiej strony, rodzime fundusze emerytalne należące do drugiego filaru, stosowały bardzo agresywną politykę inwestycyjną, będąc de facto funduszami akcji do 2014 roku.

To swego rodzaju fenomen zachowań a także obowiązujących przepisów - obowiązkowe fundusze emerytalne zaangażowane na rynku akcji w ponad 80-ciu procentach oraz w pełni dobrowolne plany emerytalne niemalże bez akcji w portfelach.

W przyszłym roku dojdzie prawdopodobnie do wielkiego transferu między drugim a trzecim filarem, a więc do zmiany sposobu oszczędzania na emeryturę w ramach III filaru. To czy Polacy zaczną bardziej agresywnie inwestować z myślą o emeryturze będzie zależało od panującej wówczas koniunktury na giełdzie.