Oszczędzamy coraz więcej i coraz mniej racjonalnie

      
    
Niezależnie o finansach / 2017-03-28 / autorzy: Maciej Rogala

Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy, najniższa od ponad 25 lat stopa bezrobocia, a także coraz wyższe płace przełożyły się na istotny wzrost poziomu oszczędności Polaków w IV kwartale ubiegłego roku. Prawie połowa z tej kwoty nie przynosi żadnego dochodu.


Według informacji przedstawionej przez Analizy Online w IV kwartale 2016 roku aktywa gospodarstw domowych wzrosły do kwoty 1281 mld zł, czyli o 52 mld zł (+4,2%) w okresie trzech miesięcy. Dla porównania w III kwartale aktywa gospodarstw domowych wzrosły o 22 mld (1,9%), a w II kwartale jedynie o 11,2 mld (0,9%). W skali całego 2016 roku oszczędności Polaków wzrosły o 9,7%, czyli o 113 mld złotych.


Co ciekawe, bardzo dobra koniunktura na giełdzie, jej poprawa w stosunku do sytuacji w II i III kwartale ubiegłego roku, nie miała negatywnego wpływu na wartość środków zdeponowanych w bankach, a wręcz sytuacja się poprawiła.


Przypomnę, że w II i III kwartale wystąpił niespotykany wcześniej spadek oszczędności deponowanych przez Polaków na lokatach terminowych. W III kwartale ubiegłego roku spadły one o 3 mld, do 320 mld zł, a II kwartale o 2,4 mld zł. Spodziewałem się kontynuacji tego trendu również w IV kwartale, a nawet jego przyśpieszenia, właśnie za sprawą znaczącej poprawy koniunktury giełdowej, a przede wszystkim znaczącego wzrostu inflacji. Jednak moje prognozy się nie spełniły, bowiem w IV kwartale nastąpił wzrost aktywów zdeponowanych na lokatach terminowych o 2,5mld zł, do 322,7 mld zł.  Bardzo interesujące będą dane za I kwartał br., kiedy to uległy pogłębieniu dwa czynnik mające negatywny wpław na atrakcyjność depozytów bankowych – dalsza dynamiczna poprawa sytuacji na GPW oraz wzrost inflacji.


W końcówce ubiegłego roku największą popularnością cieszyły się najbardziej płynne aktywa, czyli ROR-y oraz rachunki bieżące. W IV kwartale oszczędności trzymane na kontach wzrosły do 402 mld zł, czyli o ponad 23,6 mld zł (w III kwartale o 7,4 mld zł). Chętnie też trzymamy pieniądze w gotówce. Wartość gotówki w portfelach Polaków wzrosła w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku o 8,9 mld zł do 174,4 mld zł.


Niewielką popularnością cieszyły się obligacje skarbowe. Jedynie 1% aktywów gospodarstw domowych przypada na tę bardzo bezpieczną formę. W IV kwartale aktywa Polaków zainwestowane w obligacjach skarbowych wzrosły o zaledwie 30 mln zł. Zupełnym fiaskiem okazały się specjalne obligacje emitowane dla beneficjentów Programu 500 plus, bowiem inwestują oni w ten rodzaj obligacji jedynie 1 mln miesięcznie (z blisko 2 mld miesięcznie).


Doskonała koniunktura na giełdzie w IV kwartale (indeks WIG wzrósł o 9,9%) przełożyła się na wzrost aktywów o wyższym ryzyku. Skorzystały na tym przede wszystkim OFE, które prowadzą politykę funduszy akcji polskich. Ich aktywa wzrosły w ciągu 3 ostatnich miesięcy ubiegłego roku o 10,6 mld zł, czyli o 7,4%.  Jest to wynik wzrostu wyceny aktywów OFE; na skutek działania suwaka (czyli stopniowego przenoszenia środków z OFE do ZUS na 10 lat przed emeryturą), bilans sprzedaży był w tym okresie ujemny.


Bardzo dobra koniunktura na rynku nie przełożyła się w sposób proporcjonalny na wzrost oszczędności gospodarstw domowych w funduszach inwestycyjnych i ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych. Dynamika wzrostu wyniosła skromne 2%, czyli była ponad dwa razy niższa od tempa wzrostu całości oszczędności (4,2%). Po publikacji wyników sprzedaży funduszy w styczniu i lutym br. można oczekiwać poprawy dynamiki wzrostu tej klasy inwestycji w I kwartale 2017 roku.


W podsumowaniu warto podkreślić, że z kwoty 1 281 mld prawie połowa oszczędności (45%) jest trzymana na rachunkach oszczędnościowych (402 mld zł) oraz w gotówce (174,4 mld zł), czyli w formach nie przynoszących żadnego dochodu. Duża część z tych pieniędzy zostanie przesunięta do innych kategorii lokat i raczej nie będą to depozyty bankowe. Najważniejszym powodem rezygnacji z rachunku oszczędnościowego czy gotówki jest rosnąca inflacja, która oznacza realne, wielomiliardowe straty.


Otwarte pozostaje pytanie o wielkość strumienia przepływu oraz to w jakim kierunku popłynie.