Pieniądze i dzieci na wakacjach. Rodzinne wydatki na urlopie

      
    
Niezależnie o finansach / 2018-06-05 / autorzy: Angelika Talaga

Dziecko wie (jeśli jesteś już na tym etapie edukacji finansowej albo przynajmniej jeśli jesteś konsekwentny), jakie zasady obowiązują w domu. Zakupy spożywcze czy wizyty w centrum handlowym nie oznaczają, że wyjmujesz portfel na każde zawołanie. Na wakacjach często jednak zaczyna się rozluźnienie, bo wszyscy traktują to jako „czas wydawania, a nie zarabiania”.

Jedziemy na wakacje i rodzic się rozluźnia - ma lepszy humor i chce, by tak zostało. Dziecko jednocześnie wyczuwa to rozluźnienie i samo się jemu poddaje. Wszystko pachnie, jest nowe i zachęcające. Dziecko chce: lody, gofry, pocztówki, rafandynki, wejść na kolejkę, pojechać tym autobusem bez dachu, etc. A ciężej odmówić takim prośbom, jeśli jednocześnie MY też chcemy poczuć się luźniej i zjeść te lody czy skorzystać z atrakcji.

Pytanie brzmi: jak nie oszaleć i nie zbankrutować?

Podpowie Ci to Angelika M. Talaga! Zapraszamy!

 


Angelika Talaga, autorka bloga godmother.pl

 

Masz pytanie? Zostaw je w komentarzach, a odpowiem na nie!
Angelika Talaga
Podobał Ci się artykuł? Zapisz się na newsletter!
Będziesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach i materiałach,
dzięki którym Twoje dziecko stanie się finansowym prymusem.
Zapisz się
Dziękujemy za zapis do newslettera!
Przeczytaj więcej na ten temat:
Poprzedni Artykuł
7 najbardziej typowych wymówek, dlaczego jeszcze nie oszczędzasz
Następny Artykuł
Mieć tu i teraz – dlaczego mamy problem z odroczoną gratyfikacją?