Pożyczanie kosztuje, czyli jak rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach płynących z kredytów i pożyczek konsumpcyjnych

      
    
Rodzinne finanse / 2017-09-08 / autorzy: Sylwia Wojciechowska


Pierwszym impulsem, który dwa lata temu skłonił mnie do podjęcia tematu finansów osobistych i w efekcie do założenia bloga, promującego edukację finansową wśród dzieci, były historie osób z mojego otoczenia, które ściągnęły na siebie kłopoty, zaciągając pożyczki konsumpcyjne. Napisałam wówczas tekst o wymownym tytule „Synu, nie będziemy spłacać Twojej chwilówki”. Nie mogłam zrozumieć, jak dorośli ludzie mogą świadomie zadłużać się na często lichwiarskich warunkach, by sfinansować sobie wakacyjny wyjazd czy zakup nowych mebli do domu. Dla mnie taka postawa oznaczała i nadal oznacza brak świadomości i dojrzałości finansowej.




Trudno się jednak dziwić, że takie przypadki mnożą się zarówno wśród młodych, jak i starszych, gdy z każdej strony zalewają nas komunikaty o tym, na jaki cel i w jakim banku możemy sobie pieniądze pożyczyć. Na zagraniczny urlop i na świąteczne prezenty. Dla młodego, dla starego, dla rodziny. To promuje postawę konsumpcjonizmu i braku odpowiedzialności finansowej. A młodzi, wchodzący w dorosłość ludzie, są podatni zarówno na reklamę, jak i sugerowane przez nie „proste” rozwiązania.


Mądre zadłużanie

Problem ze świadomością, a raczej jej brakiem, w kwestii kredytów i pożyczek bierze się z braku edukacji finansowej w szkołach oraz, bardzo często, z braku elementarnej wiedzy przekazywanej w domach. Na powszechny system edukacji nie masz bezpośredniego wpływu, ale podstawy związane z edukacją finansową możesz przekazać dzieciom we własnym zakresie.

Pamiętaj jednak, że jeśli decydujesz się wyposażyć swoje dzieci w taką wiedzę i umiejętności, to Twoim zadaniem jest nie tylko nauczyć je, jak mądrze zarządzać finansami osobistymi, jak oszczędzać i inwestować, ale również, jak mądrze się zadłużać.


Kredyty hipoteczne stały się znakiem naszych czasów. Młody człowiek rzadko kiedy może sobie pozwolić na zakup własnej nieruchomości bez wspierania się wieloletnim kredytem. Dlatego ważne jest, by od najmłodszych lat tłumaczyć dzieciom mechanizmy rządzące pożyczaniem pieniędzy. Oczywiście w sposób dostosowany do ich wieku. Kilkulatek nie musi znać szczegółów związanych z naszą ratą kredytową i jej oprocentowaniem, ale nastolatkowi już spokojnie możesz wytłumaczyć, jak wygląda mechanizm udzielania przez banki takich kredytów. Możesz wyjaśnić, jakie są zagrożenia i jak ważne jest dostosowanie wysokości kredytu, do możliwości finansowych.


Pożyczanie kosztuje

To, czego możesz uczyć dziecko od najmłodszych lat, to to, że pożyczenie pieniędzy kosztuje. Dlatego bardzo ważne jest, abyśmy przed zaciągnięciem pożyczki wiedzieli, na jakich warunkach będziemy musieli ją spłacać.

Pojęcia takie jak: bank, dług, rata, odsetki możesz wytłumaczyć już pierwszoklasiście. Najlepiej, jak posłużysz się konkretnym przykładem, operując kwotami i sytuacjami, które są dziecku znane. Wyobraź sobie, że Twoje dziecko właśnie zobaczyło w sklepie zabawkę, którą bardzo chciałoby kupić, ale nie ma wystarczającej ilości pieniędzy:

- Mamo, mamo, to jest dokładnie taka lalka, o jakiej marzyłam! Mogę ją kupić?

- Ta lalka kosztuje 100 zł. Nie masz tyle pieniędzy.

- A Ty możesz mi je pożyczyć?

- Ja nie mam.

- To może pożyczmy z banku?

- Możemy pożyczyć, ale pożyczanie pieniędzy kosztuje. Jeśli pożyczysz z banku 100 zł, to będziesz musiała oddać 110 zł. Te 10 zł to koszt pożyczenia pieniędzy, a więc odsetki.

- Będę musiała oddać 10 zł więcej?

- Tak, i musisz pamiętać, że pożyczone pieniądze będziesz musiała oddawać do banku w częściach przez długi czas, na przykład kilka miesięcy.

- Będę musiała płacić co miesiąc z mojego kieszonkowego?

- Tak. To się nazywa rata pożyczki.


Być może rozmowa z dzieckiem na taki temat wydaje Ci się w tym momencie całkiem abstrakcyjna, ale przeprowadzona w odpowiednim momencie może być świetnym  pretekstem do wejścia w temat głębiej i do stopniowego zapoznawania dziecka z możliwościami, ale również zagrożeniami płynącymi z oferowanych kredytów.
 

Te wszechobecne reklamy

Angażującą i pouczającą zabawą dla całej rodziny może być również wyłapywanie reklam (w telewizji, ale nie tylko), które zachęcają do zaciągania pożyczek na różne cele.


Jak to zrobić?

  • Zaproponuj dziecku grę: podczas oglądania telewizji każdy członek Waszej rodziny, który bierze udział w zabawie, ma za zadanie jak najszybciej rozpoznać reklamę, która promuje pożyczanie pieniędzy.
  • Wyniki możecie zapisywać na dużym arkuszu papieru przyczepionym w widocznym miejscu.
  • Każda „złapana” reklama to punkt dla tego, kto pierwszy ją rozpoznał.
  • Wygrywa ta osoba, która jako pierwsza zidentyfikuje największą liczbę reklam promujących pożyczki.


Co zyskujecie poprzez taką zabawę? Dziecko zostaje uczulone na tego rodzaju przekaz, dzięki czemu staje się bardziej świadome zagrożeń płynących z szybkich pożyczek.

Sylwia Wojciechowska, autorka bloga malimoi.pl

Masz pytanie? Zostaw je w komentarzach, a odpowiem na nie!
Sylwia Wojciechowska
Podobał Ci się artykuł? Zapisz się na newsletter!
Będziesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach i materiałach,
dzięki którym Twoje dziecko stanie się finansowym prymusem.
Zapisz się
Dziękujemy za zapis do newslettera!
Przeczytaj więcej na ten temat:
Poprzedni Artykuł
Zacznij od siebie, czyli jak nasze wzorce i nawyki finansowe wpływają na przyszłe decyzje ekonomiczne naszych dzieci
Następny Artykuł
Jak rozmawiać z dzieckiem o domowym budżecie?