To musisz wiedzieć zanim przejdziesz na emeryturę

      
    
Niezależnie o finansach / 2017-08-16 / autorzy: Maciej Rogala

Stopa bezrobocia spadła w czerwcu do 7,1%, a średnia płaca wzrosła o 6% rok do roku. W jeszcze większym stopniu wzrosły nasze składki na pierwszofilarowym koncie w ZUS.

Stopa bezrobocie spadła w czerwcu bieżącego roku do 7,1%, czyli do najniższego poziomu od 1990 roku. Liczba bezrobotnych wynosi obecnie 1,15 mln i można oczekiwać, że już niedługo będzie liczona w setkach tysięcy osób. Tak duży popyt na pracowników skutkował wzrostem naszych płac. Płace w sektorze przedsiębiorstw (firm zatrudniających ponad dziewięć osób) wzrosły rok do roku aż o 6%, najmocniej od 2011 roku.

To bardzo dobre dane nie tylko dla pracowników, dla naszych bieżących dochodów, ale również dla naszych przyszłych emerytur. Powinny o tym wiedzieć w szczególności osoby, które już w październiku uzyskają prawo do emerytury w wyniku wejścia w życie ustawy obniżającej wiek emerytalny.

Takich osób będzie ponad 300 tysięcy i decyzja o przejściu na emeryturę powinna zostać podjęta przy pełnej świadomości jej konsekwencji. Oczywiście nie mam na myśli osób, które ze względów zdrowotnych i z powodu innych obiektywnych przesłanek będą przechodziły na emeryturę w wieku 65 lat (mężczyźni) i 60 lat (kobiety).

Nowy system emerytalny promuje dłuższą pracę. Wynika to ze sposobu obliczenia emerytury. Jej wysokość zależy od sumy zapisanych wpłat na naszych kontach emerytalnych w ZUS – na koncie pierwszofilarowym i na subkoncie. W związku z tym każdy dodatkowy rok, a nawet miesiąc pracy, zwiększa sumę wniesionych składek.

Jednak to tylko jeden z aż trzech argumentów za późniejszym przejściem na emeryturę. Drugim jest średnie trwanie życia osób w danym wieku, publikowane przez GUS. Z każdym kolejnym rokiem jest ono niższe. ZUS wylicza nam wysokość świadczenia w wyniku podzielenia bieżącej wartości wszystkich składek na koncie i subkoncie przez średnie trwanie życia wyrażone w miesiącach. W związku z tym każdy dodatkowy rok pracy nie tylko powoduje wzrost liczby nad kreską (dzielnej), ale również spadek liczby pod kreską (dzielnika).

A jaki jest trzeci czynnik skłaniający do późniejszego przejścia na emeryturę?

Jest nim dużo bardziej korzystna stopa waloryzacji składek zapisanych na kontach emerytalnych od waloryzacji emerytury.

Jeżeli przejdziemy na emeryturę, to nasze świadczenie z każdym rokiem będzie coraz niższe w stosunku do średnich zarobków. Emerytury są bowiem waloryzowane na poziomie nie niższym niż 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń w danym roku. I, jak pokazuje doświadczenie, zazwyczaj nie wyższym. Czyli nasza emerytura w przyszłości będzie rosła realnie w tempie co najmniej 5 razy niższym niż średnia pensja. W 2016 roku emerytury wzrosły o 0,24%, natomiast średnie wynagrodzenie o 2,7%. W tym roku świadczenia emerytalne mają wzrosnąć o 0,44%, natomiast średnie pensje zapewne powyżej 5 procent. Oznacza to różnicę ponad 10-ciokrotną!

Teraz przyjrzyjmy się sposobowi waloryzacji zapisów składek na koncie i subkoncie w ZUS. W I filarze, czyli tam, gdzie trafia większość naszej składki przekazywanej do ZUS (12,22%), waloryzacja jest określana przez wskaźnik wzrostu funduszu płac, czyli kwotę, jaka trafia do ZUS z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne. W związku z tym, jeżeli maleje bezrobocie, tak jak w ostatnich latach i zapewne w kolejnych kilku, zapisy na koncie pierwszofilarowym rosną nawet szybciej niż wzrost płac. W 2016 roku stopa waloryzacji na tym koncie wyniosła aż 6,37%.  W tym roku, jeżeli utrzyma się tak duża dynamika spadku bezrobocia i wzrostu płac, stopa waloryzacji powinna być jeszcze wyższa, być może zbliży się do 10%.  Na subkoncie waloryzacja jest nieco, niższa bowiem uzależniona od tempa wzrostu gospodarczego w ostatnich 5-ciu latach.

Porównajmy więc jeszcze raz stopy waloryzacji. W 2016 roku emerytury wzrosły o 0,24%, natomiast zapisy na koncie emerytalnym w ZUS (podstawa wyliczenia przyszłej emerytury) aż o 6,37% - prawie 30 razy szybciej! W tym roku świadczenia emerytalne wzrosną o 0,44%, natomiast zapisy na koncie w granicach 8–10%.

Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że każdy kolejny rok pracy podwyższa emerytury, ponieważ dopłacamy 12 składek zapisywanych na koncie i subkoncie, a także dlatego, że maleje średnie trwanie życia. Jednak pomijamy ten trzeci czynnik – bardzo korzystne zasady waloryzacji.

W projekcji (tym terminem NBP określa prognozy sporządzone przy założeniu, że stopa procentowa zostanie bez zmian) zapisano, że w tym roku wynagrodzenia w polskiej gospodarce wzrosną o 4,7% w porównaniu z 3,8% w 2016 roku. W 2018 roku dynamika płac sięgnąć ma 6%. W takim scenariuszu inflacja pozostałaby do końca przyszłego roku poniżej celu NBP (2,5% rocznie).

Tymczasem już w czerwcu w sektorze przedsiębiorstw (obejmuje firmy zatrudniające ponad dziewięć osób) średnia płaca wzrosła o 6% rok do roku, najbardziej od 2011 r. To podwyższyło tegoroczną średnią do 4,8% (dynamika wynagrodzeń w przedsiębiorstwach jest o 0,2–0,4 pkt proc. wyższa niż w całej gospodarce).

 

Źródła:

http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/1060031,cudzoziemcy-ratuja-zus.html

http://www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-stopa-bezrobocia-w-czerwcu-na-poziomie-7-1-proc-7534267.html

 


Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.