Ważny moment na rynku akcji - Termometr Inwestycyjny

      
    
Aktualności / 2018-09-17 / autorzy: Adam Woźny
  • Okazje wśród „misiów”?
  • Amerykanie w dobrych nastrojach
  • Europa na rozdrożu

Ciężar umorzeń, których szacunkowa wartość za 7 miesięcy bieżącego roku oscyluje wokół 3 mld PLN, jest jednym z głównych powodów przeceny małych i średnich spółek na warszawskim parkiecie. Akcje spółek z indeksów mWIG40 i sWIG80 mogą wydawać się już tanie i da się wśród nich znaleźć sporo zdrowych, mocnych biznesów, jednak wciąż nie ma pewności, czy kulminacyjna fala podaży jest za nami. Z pewnością jesteśmy w momencie, w którym warto uważnie obserwować parkiet i starać się wykorzystywać okazje inwestycyjne, pojawiające się w okresach silnie negatywnych nastojów rynkowych. Czynnikiem, który powinien wspierać sentyment do sektora jest program PPK, który został właśnie przyjęty przez Rząd. Można się spierać co do wielkości przyszłych środków w nim zgromadzonych, ale sam fakt, że myślimy o świeżym kapitale na GPW jest już pozytywną informacją.

Na rynku amerykańskim gołębie komunikaty Jerome Powella z FED i lepsze wyniki za II kwartał pozwoliły na dalszy wzrost indeksów. Na koniec sierpnia br. S&P500 zyskał przeszło 8%, a Nasdaq ponad 17%. Można oczekiwać, że kolejne informacje dotyczące wojny handlowej będą powodowały zamieszanie i tymczasową zmienność, jednak przy aktualnej dynamice PKB (niespotykanej od przeszło 10 lat) i rosnących zyskach spółek, ciężko zakładać odwrócenie trendu wzrostowego bez udziału istotnego nieprzewidywalnego czynnika zewnętrznego.

Europejskie indeksy, nieco słabsze niż amerykańskie S&P500 czy Nasdaq, znajdują się pod presją transatlantyckiej wojny handlowej. Dane – zarówno te aktualne, jak i wyprzedzające – pokazują delikatnie słabnącą siłę europejskiej gospodarki. Słabsze wskaźniki dla niemieckiego przemysłu czy negatywne momentum w przemyśle samochodowym to tylko pojedyncze tego przykłady. Nie bez znaczenia jest też zaogniająca się sytuacja na peryferiach strefy euro, gdzie punktem zapalnym jest aktualna sytuacja we Włoszech. Ryzyko występowania dużej zmienności nie maleje, a to powinno przełożyć się na ciekawe okazje inwestycyjne.